POLSKIE SHORTY W DRODZE PO OSCARA

24 stycznia zostaną ogłoszone nominacje do Nagród Akademii Filmowej, wcześniej pojawią się oscarowe shortlisty. Polskie filmy krótkometrażowe w tym roku po raz kolejny mają szansę się na nich znaleźć i zawalczyć o najważniejszą w świecie kina statuetkę.

Aż pięć shortów w ciągu minionego roku wygrało festiwale umożliwiające ubieganie się o Oscara.  Jeszcze w 2015 roku nagrodę kwalifikującą na Hot Springs Documentary Film Festival w USA zdobył krótkometrażowy dokument „Koniec świata” Moniki Pawluczuk oraz "Niewidzialne" Zofii Pręgowskiej, które zwyciężyło na New Orleans Film Festival w USA. Krakowski Festiwal Filmowy szansę na Nagrodę Akademii Filmowej otworzył przed dokumentem „Więzi” Zofii Kowalewskiej, a zwycięstwo na Rhode Island International Film Festival pozwoliło ubiegać się o nominację krótkiej fabule Darii Woszek pt. „Hycel”. Natomiast „Lokatorki” Klary Kochańskiej jednego Oscara mają już na koncie – Brązowy Medal Studenckich Oscarów oraz nagroda na Warszawskim Festiwalu Filmowym sprawiły, że teraz mogą rywalizować o najważniejszą nagrodę dla filmu krótkometrażowego.

W ostatnich latach Akademia doceniała polskie produkcje. W 2014 roku nominację do Oscara otrzymały aż dwa dokumenty krótkometrażowe „Nasza klątwa” Tomasza Śliwińskiego oraz „Joanna” Anety Kopacz. Natomiast w ubiegłym roku szansę na nominację miała „Superjednostka” Teresy Czepiec oraz „Punkt wyjścia” Michała Szcześniaka, który w efekcie znalazł się na shortliście. Wcześniej w kategorii krótkometrażowego dokumentu nominację zdobyły filmy „Dzieci z Leningradzkiego” Hanny Polak i Andrzeja Celińskiego (2005) oraz „Królik po berlińsku” Bartosza Konopki i Piotra Rosołowskiego (2010).

Trzymamy więc kciuki, by w tym roku to do któregoś z polskich filmów zostały skierowane słowa „And the Oscar goes to…”